Marketing sieciowy jako alternatywa dla pracy na etat

Marketing sieciowy jako alternatywa dla pracy na etat

Lata nauki, niewątpliwa praca i brak stabilności, a przecież jestem młodą osobą i mogę tak wiele osiągnąć. Zdarzało mi się spotykać ludzi którzy odnosili sukces, albo i takich którym wystarczyło do pełni szczęścia parę godzin pracy i parę godzin oglądania seriali. Ale gdzie ja mogłam siebie zakwalifikować? Próżnia nie istniała. Brakowało mi określenia samej siebie. Zawsze miałam marzenia, aby być kimś więcej. Kimś więcej niż tylko etatową służącą od tej do tej godziny.

Nie mówię, że praca etatowa jest zła. Sama pracuję i pracowałam gdzie się da czy fizycznie czy umysłowo i sprawiało mi to ogromną przyjemność. Dla mnie to by wystarczyło, ale zaczęłam myśleć o przyszłej rodzinie i o tym co mogę dać od siebie innym. Zostawałam sama w w pokoju lub w grupie ludzi, gdzie czułam się samotnie. Wiedziałam, że nie pasuję i nie wiem co z tym zrobić. Rodziło to coraz więcej smutku i negatywnych myśli.

Na szczęście nastąpiło wielkie przebudzenie i przejrzenie na oczy… Pewnego dnia poznałam kogoś, kto mi pokazał pewne materiały o rozwoju osobistym i o tym, że możemy stać się kim tylko zechcemy, o ile tego zechcemy. Właśnie to była moja deska ratunku, idea która zapaliła „żaróweczkę nad moją głową”.Tak właśnie najpierw zaczęło się od wszelkich filmików jak siebie ulepszać, poprzez książki w poszukiwaniu odpowiedzi co zrobić, aby obrać właściwy kierunek. Natrafiłam też na ludzi zarabiających i zmieniających swoje życie dzięki marketingowi sieciowemu. Ludzi którzy pomimo że mieli różne doświadczenia, mogli się wybić.

Każdy kto był zdeterminowany osiągał sukces. No właśnie na te opowieści i dowody mi osobiście ” kopara opadła”. To było lepsze niż wygrana, to była moja odpowiedź: mogłam dalej studiować i poszerzać moje zainteresowania jak również zarabiać dzięki marketingowi sieciowemu. Podobało mi się to, że aby zacząć zarabiać muszę udoskonalić siebie i pomagać innym. Przekonałam się, że jeśli sama coś chcę osiągnąć to muszę się wziąć w garść, przestać użalać nad sobą i wziąć się do pracy, aby coś osiągnąć.

Uczelnia i studia dały mi bardzo wiele, za co zawsze będę niezmiernie wdzięczna. Dały mi możliwość wyboru i odkrywania samej siebie. Chciałam też pójść w kierunku zdrowego żywienie, bo wiele osób w mojej rodzinie zmagało się z chorobami, które można było uniknąć gdyby ludzie zaczęli dbać o siebie. Więc pomaganie ludziom mnie jakoś napędzało i zawsze tkwiło w podświadomości, więc ten kierunek wydałam mi się najlepszym rozwiązaniem. Stawałam się bardziej pewna swoich decyzji, a co za tym idzie bardziej pewna siebie. To dodawało takiej mocy, że nawet z podniecenia nie musiałam pić kawy.

Marketing sieciowy otwierał mi możliwości których potrzebowałam. Tak zaczęły się pracę nad sobą, nad projektami biznesowymi i osiąganiem własnego przeznaczenie, które mogły być przeznaczeniem dla każdego, bez względu na płeć, wiek czy doświadczenie. Wszystkiego można się nauczyć i wszystko można osiągnąć. Od ciebie tylko zależy jak bardzo tego pragniesz.

Tak znalazłam swoje szczęście i każdy dzień pomimo pracy pomaga mi żyć pełnią życia i dzielić się tym z innymi. Złamałam swój własny kanon- niepozorna dziewczyna z małej wsi też może osiągnąć coś więcej i mam nadzieję, że przekonasz się o tym i TY.

Życzę Ci również z całego serca, abyś znalazł swoje przeznaczanie i dążył do swoich celów nie patrząc na ludzi którzy Tobie podkładają „kłody pod nogi”. Zajrzyj wgłąb siebie. I zapytaj: Jak wygląda moje życie, czy naprawdę jestem szczęśliwy i dumny z siebie? A może jest coś, co chciałbyś ulepszyć i poprawić? Pamiętaj wszystko się da, tylko musisz w to uwierzyć i zacząć na to pracować, a sukcesy przyjdą wraz z rezultatami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.