Pomysł na biznes na wsi – krótka historia o tym, jak wcielić pomysł w życie

Pomysł na biznes na wsi – krótka historia o tym, jak wcielić pomysł w życie

Życie na wsi biegło swoim niezmiennym torem od wielu lat. Chociaż mechanizacja rolnictwa wszystko ułatwić miała, to mimo wszystko nie było wcale prosto tutaj żyć. Codziennie te same obowiązki, niezależnie od tego ile masz hektarów do wykorzystania. Unia zapewniała dotacje dla rolnictwa, a mimo tego czasem ciężko było związać koniec z końcem. Środki, powierzone do wykorzystania obarczone są zawsze pewnymi restrykcjami. Dostajesz,  a więc musisz się wywiązać. Odpowiednie wykorzystanie pieniędzy to zawsze sukces i gwarancja spokojnego snu.

Kolejne pory roku, to następujące po sobie zmiany na gorsze. Ziemia nigdy nic za darmo nie dawała. Wymagała wkładu finansowego, pracy i zaangażowania. A i tak nigdy nie było gwarancji, jaki zbierzemy plon. W końcu susze, powodzie i klimat coraz bardziej kapryśny. Ubezpieczaliśmy uprawy, ale to i tak nie pokrywało wszystkich strat. Niektóre lata w naszym gospodarstwie były naprawdę ciężkie. Dlatego szukaliśmy też innych rozwiązań, aby wyjść z kryzysu.

A gdyby tak znaleźć pomysł na biznes na wsi, może nasze życie uległo by zmianie na lepsze? Być może byłaby to gwarancja na odmianę losu, pewny zarobek i stabilizacje, niezależnie od kaprysów pogody.

Większość ludzi, mieszkając na wsi stwierdza, że z samej uprawy roli nie jest łatwo żyć. Trzeba mieć oczy dookoła głowy, spełniać mnóstwo warunków, a i tak można zostać oszukanym. Przychodzą różne naturalne kataklizmy, choćby i ptasia grypa, która zlikwidowała całą naszą hodowlę kur dwa lata temu. Jakoś przeboleliśmy tą stratę i powoli odbudowujemy stado.

Jednak ta myśl, aby odmienić swój los zalęgła się w naszych umysłach i czekała na realizację. Wpadliśmy więc na pomysł, aby otworzyć gospodarstwo agroturystyczne.

Mamy duży dom, ale mieszkamy tylko na parterze. Postanowiliśmy wziąć kredyt w banku na remont piętra domu. Szybko uwinęliśmy się z formalnościami, gdyż kredyt był na hipotekę. Pracę ruszyły jeszcze zimą, bo było więcej czasu ze względu na brak zbiorów. Przystosowaliśmy dom, aby był wygodny, ciepły i nowoczesny dla przyjezdnych letników. Wiemy, że mamy wiele atutów, które zachęcą do tego, aby do nas przyjeżdżać. Okolica jest piękna, wiele stawów, zieleni, staw do łowienia ryb i przede wszystkim świeże powietrze oraz zwierzęta gospodarskie jak owce, kozy i króliki. Prowadzimy stronę internetową z ofertą naszej agroturystyki oraz ogłaszamy się w mediach społecznościowych.

Teraz żyjemy już spokojniej, patrząc z optymizmem w przyszłość. Nasz pomysł na biznes na wsi https://finanse.net.pl/pomysl-na-biznes-na-wsi/ wypalił, a więc można zacząć liczyć zyski. Wiemy, że i mogą przyjść kiedyś straty. Jesteśmy na to gotowi, bo wierzymy we własną pomysłowość.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.